piątek, 8 marca 2013

Sharon Jones & The Dap-Kings

To niesamowite i piękne, że istnieją ludzie, którzy wymykają się ogólnie przyjętej modzie i mają w sobie tyle siły, że słuchając ich potrafimy przenieść się w czasie. W tym przypadku wprost w przełom lat '60 i '70, w czasy, w których soul i funk niepodzielnie królowały w Stanach Zjednoczonych. Sharon Jones & The Dap-Kings przenoszą istotę tej muzyki w czasy współczesne, opierając się jednak wszechobecnej elektronice i tworząc klasycznie, przy pomocy instrumentów i analogowych urządzeń rejestrujących. Efekt niesamowity, bo gdyby ktoś puścił mi jakikolwiek ich utwór, dałbym sobie rękę uciąć, że to jakiś zapomniany track sprzed lat. Cytując klasyka: "I bym teraz, ku*wa, nie miał ręki..."

Sharon Jones & The Dap-Kings to grupa utworzona w 1996 roku w Stanach Zjednoczonych. W składzie znajduje się naprawdę wiele osób, których wymienianie zajmowałoby za dużo miejsca, skupmy się więc tylko na tym, że trzonem całej grupy jest charyzmatyczna wokalistka Sharon Jones, kończąca w tym roku już 57 lat. I wcale nie zapowiada się na to, aby prędko zeszła ze sceny. Łatwo obliczyć, że grupa działa już od ponad 12 lat, dlatego zastanawiam się, dlaczego odkryłem ich dopiero w tym tygodniu? W Stanach są szanowani i popularni, co prawda nie są to pierwsze miejsca opiniotwórczego "Billboardu", ale stałą i sporą grupę fanów zespół posiada. W Polsce nie doczekali się nawet krótkiej wzmianki na wikipedii...

Grupa ma na swoim koncie 4 albumy oraz jedną kompilację niewydanych wcześniej piosenek. Posłuchajcie, jak kiedyś tworzyło się muzykę. Cieszę się, że istnieją jeszcze ludzie, którzy mają pojęcie, że ich produkcje nigdy nie trafią do mainstreamu, a mimo to robią coś, co kochają. Posłuchajcie kilku tracków:

"I Learned The Hard Way" (song startuje w 1:14)


"100 Days, 100 Nights"


"Got A Thing On My Mind"


"Cut That Line"


Grupy szukać możecie pod tymi adresami:

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza