niedziela, 13 marca 2016

Family Ranks - Hard To See Her Soul

chillsoundsgoodmusic
Zorientowałem się, że w ostatnim czasie coraz rzadziej słucham brzmień, które były mi bliskie, gdy rozpoczynałem przygodę z blogowaniem. Gdzieś zniknęły klasyczny hip-hop i soul, a na ich miejscu usadowiły się elektroniczne brzmienia z wyraźnie zaznaczonym basem w tle. Być może dlatego, że zmienił się również sam hip-hop - skoro dziś topowe utwory opowiadają o butach (sic!), zamiast poruszać tematy zdecydowanie cięższe, nie powinienem się dziwić, że coraz ciężej mi się w nim odnaleźć. By rozwiać niejasności - nie chodzi tu jedynie o hip-hop - totalne spłycenie warstwy tekstowej to poważna bolączka współczesnej muzyki, które apogeum osiągnęło chyba przy pewnej piosence o anakondzie (notabene autorstwa dziewczyny obdarzonej jednym z najlepszych żeńskich flow, jakie słyszałem - to przykre, że tak bardzo je zmarnowała).

By jednak skończyć z narzekaniem - brzmienia, o których mówiłem na początku, wciąż goszczą w moich słuchawkach. Może rzadziej, jednak z pewnością o nich nie zapominam. Cieszę się więc, że dotarło do mnie info o Family Ranks - siedmioosobowej, brytyjskiej grupie z Manchesteru, która w swoich utworach łączy soul z hip-hopem, reggae oraz elektroniką. W przypadku prezentowanego dziś utworu, mamy do czynienia przede wszystkim z pierwszymi dwoma z wymienionych przed chwilą gatunków muzycznych. Ruby-Ann Patterson wprowadza nas w utwór pięknym, soulowym śpiewem, by po chwili pałeczkę przejął James Gill i jego flow. W tym, niezwykle przyjemnym dla ucha, połączeniu dwóch gatunków Hard To See Her Soul trwa aż do nieco mocniejszej końcówki, w której faktycznie do muzyki wkrada się odrobina elektronicznych dźwięków. Utwór zwiastuje EP-kę Speak Up, która pojawi się na rynku 11-go kwietnia.



Możecie również obejrzeć klip:


Linki:

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza