poniedziałek, 23 czerwca 2014

Mesita - The Villain

chillsoundsgoodmusic
Lubię takie przyjemne zaskoczenia. Do tej pory ponad 90% utworów sygnowanych znakiem Mesita, kompletnie do mnie nie przemawiało. Brakowało im przysłowiowego "pazura", który sprawia, że piosenka staje się wyrazista, ma swój charakter i zapada w pamięci. Widocznie potrzeba było czterech albumów i dwóch EP-ek, żeby projekt Jamesa Cooley'a w końcu przebił się przez mury mojej wątpliwości.

"The Villain" zwiastuje piąty już album muzyka z Denver, o nazwie "Infinity Sky Deluxe", który ma ukazać się jesienią. Przyznaję, że zapowiadający go track wzbudził we mnie ciekawość tego, czy James utrzyma obrany przy produkcji singla klimat. "The Villain" to w końcu utwór, który ma w sobie to coś - skrywa jakąś tajemnicę, którą wzmacnia pojawiające się co jakiś czas mocniejsze uderzenie basu. Moim zdaniem wokal Jamesa zdecydowanie bardziej pasuje do produkcji tego typu, dlatego w duchu modlę się o to, żeby nadchodzący album przyniósł prawdziwe zmiany. Odrobina niepokoju jednak zostaje - końcówka utworu to ukłon w stronę dawnych nagrań, tym razem jednak jest jak najbardziej do przełknięcia.



Więcej o projekcie Jamesa przeczytacie tu:
facebook
twitter
oficjalna strona

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza