sobota, 26 października 2013

Mace - 50k In My Grill

chillsoundsgoodmusic
Sobotnie poranki często bywają ciężkie, szczególnie gdy dzień wcześniej żegnaliśmy się z dniami roboczymi zbyt upojnie. W takie dni potrzeba nam dodatkowych kilku godzin spędzonych w łóżku, bądź czegoś, co pozwoli nam się z tego łóżka wyrwać. A co wyrwie nas z niego lepiej niż porządna dawka przepełnionej basem elektroniki?

Jak już kilka razy wspominałem, nie przepadam za trapem, Mace wyprodukował jednak utwór, któremu udało się idealnie wpasować w moje gusta. Nie jest to trap przesadzony, psychodeliczny, lecz spokojniejszy (o ile trap w ogóle można nazwać spokojniejszym), ocierający się bardziej o hip-hop i dubstep. Potężny bas obudziłby nawet zmarłego, a melodyka utworu nie powoduje, jak to często bywa, odruchów wymiotnych, lecz przyjemnie wędruje do naszych uszu. Track znajduje się na debiutanckiej EP-ce pochodzącego z Milanu Mace'a, pt. "Philly Love Affair".



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza