niedziela, 9 czerwca 2013

Ramel Shakur - L.O.V.E.

chillsoundsgoodmusic
Jeżeli ktoś ma na tyle odwagi, by jako drugi człon swojej scenicznej ksywki przyjąć zwrot "Shakur", powinien dostarczyć sporej dawki oldschool'owych brzmień. Sayquan Mckoy nie chce jednak porównywać się do Tupaca, a jego nickname wynika wyłącznie z chęci dobrania sobie dobrej ksywki. Jego drugie imię, czyli Ramel, w języku arabskim oznacza "syn". W połączeniu z Shakur całość można przetłumaczyć jako "syn wdzięczny Bogu". Dość jednak o nazewnictwie, skupmy się na ważniejszej sprawie, czyli muzyce.

"L.O.V.E." to najnowszy mixtape Ramela. Mylić się jednak będzie ten, kto pomyśli, że będzie to zbiór smętnych utworów o miłości. Akronim ten oznacza tak naprawdę "Legs Open Very Easily", za dużo słodyczy w tekstach więc nie uświadczymy. Jeżeli chodzi o samą warstwę muzyczną, są to w większości dość proste, lecz klimatyczne i trzymające poziom staroszkolne bity. Na ich tle wyróżnia się natomiast flow Shakura, które brzmi bardziej nowocześnie, co jednak wcale nie przeszkadza w odbieraniu całości. Podsumowując - porządna dawka chillującego oldschool'u z odrobiną współczesnego brzmienia. Płycie zarzucić mógłbym jedynie zbyt dużą monotonność. 

Album dostępny jest do pobrania za darmo. Poniżej podrzucam kilka utworów do odsłuchu:

"Two Thangz (ft. Shanice Monee & Niko Da Don)



"The Essentials (ft. Shabazz)"



"Revolution (ft. Niko Da Don)



Ramela szukajcie tu:

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza