Pokazywanie postów oznaczonych etykietą giungla. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą giungla. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 19 kwietnia 2016

GIUNGLA - Forest

chillsoundsgoodmusic
Gdy na początku kwietnia przedstawiałem Wam Emanuelę Drei, która na scenie występuje jako GIUNGLA, napisałem, że miałem już okazję przesłuchać EP-kę Camo, z której pochodziły dwa opisywane przeze mnie utwory. Przyznałem też, że moim zdaniem GIUNGLA najlepsze zostawiła na koniec. Moi drodzy - najlepsze właśnie nadeszło.

Forest to dosłownie świeżutka premiera i w mojej opinii zdecydowanie najlepszy track z minialbumu Emanueli. Tak jak w przypadku Cold oraz Sand, również Forest to utwór zupełnie inny od swoich poprzedników. Mocno zaznaczony bas, niepokojące dźwięki w tle, gitarowy riff oraz wrażenie ogólnego przytłumienia niektórych brzmień (w stylu lo-fi). Klimatem przypomniał mi za to z kolei o duecie Kids Without Instruments. Uwagę mam tylko jedną: dlaczego tak krótko?


Linki:

wtorek, 5 kwietnia 2016

GIUNGLA - Sand / Cold

chillsoundsgoodmusic
To bardzo przyjemne uczucie, gdy w końcu wrzucasz utwór, który nie powstał w Skandynawii, Stanach Zjednoczonych lub Wielkiej Brytanii - ostatnio to piosenki z właśnie tych regionów pojawiały się u mnie najczęściej. Tym razem jednak zawitała u nas GIUNGLA - rodowita Włoszka, której pseudonim oznacza po prostu "dżunglę". I trzeba przyznać, że po przesłuchaniu jej utworów stwierdziłem, że jest to pseudonim idealny.

Do tej pory Emanuela Drei - bo tak brzmi jej prawdziwe imię i nazwisko - pokazała światu swoje dwa autorskie utwory, wydany wczoraj Sand oraz kilkumiesięczny Cold. Zacznijmy od nowszego utworu - to spokojny, wyciszający track, oparty na nienachalnej elektronice pomieszanej z delikatnym brzmieniem gitary. Jeżeli jednak sądzicie, że Cold również zabierze Was w podobny świat, jesteście w wielkim błędzie. Już od pierwszych dźwięków jej starszego utworu słychać, że GIUNGLA nie zamierza zamykać się w jednym gatunku. Cold zaskakuje niegrzecznym, wręcz punkowym brzmieniem (w elektronicznym wydaniu, rzecz jasna), które sprawiło, że spojrzałem na dziewczynę z Bolonii z jeszcze większym zainteresowaniem. Oba utwory zapowiadają jej EP-kę o tytule Camo, którą miałem okazję przesłuchać - powiem Wam, że w mojej opinii Emanuela najlepsze zostawiła na koniec. Ten minialbum to prawdziwa dżungla, w którą zagłębiam się z największą przyjemnością.

Sand



Cold


Linki: