sobota, 27 września 2014

Yeo - KOBE / Always Open

chillsoundsgoodmusic
Yeo na scenie muzycznej działa już od 2006 roku i znany jest z tego, że nie przywiązuje się zbytnio do danego gatunku muzycznego. W trakcie swojej kariery bawił się już folkiem, r&b czy szeroko pojętą alternatywą. Przez cały czas pozostawał jednak w cieniu, zainteresowanie wzbudzając dopiero wydanym już prawie rok temu utworem "Girl". Minimalistyczny, elektroniczny track sprawił, że wokół nagrywającego w Melbourne Australijczyka zrobiło się głośno. I choć porównania do takich artystów, jak Jai Paul, jak zwykle okazały się być trochę na wyrost, to jednak Yeo z pewnością jest postacią wartą naszego zainteresowania.

Na chillsounda trafia dzięki wydanej ponad tydzień temu EP-ce o nazwie "Come Find Me". Na minialbumie znajdziemy 4 utwory i jeden remix - i wbrew pozorem, to wcale nie "Girl" jest najsilniejszym punktem tego wydawnictwa. W mojej opinii na pierwszy plan zdecydowanie wysuwa się "KOBE" -  track, którego niesamowicie optymistyczny elektroniczny hook zostanie mi w głowie na długi czas. W kontraście do niego pozostają dość spokojne zwrotki, niejednokrotnie ubarwione fajnie wykorzystanymi, syntetycznymi dźwiękami. To jednak właśnie powtarzający się kilkukrotnie bridge stanowi o sile utworu - trochę żal, że poznałem go dopiero dziś, bo z pewnością stanowiłby idealny soundtrack pod wakacyjne wspomnienia.

Nie mniejsze wrażenie zrobił na mnie "Always On My Mind" z przytłumioną gitarą w tle. Po raz kolejny mamy tu do czynienia z nienachalną elektroniką, dzięki której uśmiech po raz kolejny pojawia się na naszych ustach. Utwór ten jest zdecydowanie bardziej "surowy" od swojego poprzednika, jednak również w tym przypadku najważniejszą jego zaletą jest melodyjność. Yeo ma smykałkę do tworzenia zgrabnych i zapadających w pamięć kompozycji, które podświadomie nucimy jeszcze przez długi czas od przesłuchania utworu. Z chęcią przyjrzę się jego kolejnym produkcjom.

"KOBE"



"Always Open"



Linki:

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza