niedziela, 28 lipca 2013

Stay Bless ft. Dev Hynes & Samantha Urbani - Faded

chillsoundsgoodmusic
Za oknem żar leje się z nieba, rtęć podskoczyła do dawno niewidzianego poziomu ponad 32 stopni w cieniu, co sprawia, że jest za gorąco żeby nawet ruszać się z domu. Prawdę mówiąc, jest tak gorąco, że człowiek nie ma sił by w ogóle się ruszać. W taką pogodę "Faded" to idealny track, który leniwie sączy się z naszych głośników.

Stay Bless, czyli Brytyjczyk George Cassavetes, zaprosił do współpracy przy tym utworze Samanthę Urbani z grupy Friends, pomagał mu także Dev Hynes, znany ze swojego projektu Blood Orange. Efektem jest bardzo przyjemny, chillujący utwór w wakacyjnych rytmach, który nieśpiesznie, a jednak skutecznie przyciąga naszą uwagę i sprawia, że mamy ochotę odsłuchać go jeszcze raz. Delikatne brzmienia gitary i wspaniale współgrające ze sobą głosy to atuty, na których opiera się "Faded". Track promuje wydaną niespełna tydzień temu EP-kę o tym samym tytule.


Linki:

środa, 10 lipca 2013

Joel Compass - Fucked Up

chillsoundsgoodmusic
Nie wiem jak i nie wiem kiedy, ale udało mi się przegapić premierę tego utworu. Ładnych kilka miesięcy temu usłyszałem o Joel'u Compassie, wokół którego zrobił się szum za sprawą debiutanckiego singla "Back To Me". Utwór, pomimo tego, że trzymał naprawdę wysoki poziom, nie wpasował się do końca w moje gusta. Trochę za dużo było w nim jęków i wciśniętego w każdą sekundę falsetu wokalisty. Stwierdziłem jednak, że warto mieć na Joel'a oko.

Dziś przez przypadek usłyszałem znów "Back To Me", pomyślałem więc, że warto sprawdzić, co u Compassa słychać i kiedy wypuści coś nowego. Okazało się, że wypuścił i to ponad dwa miesiące temu. Track "Fucked Up" to utwór w stylu klasycznego r&b, którym Joel przekonał mnie do siebie zdecydowanie bardziej niż poprzednią produkcją. Wokalista tym razem pokazuje, że falset i wysokie dźwięki to nie jedyne, na co go stać i potrafi też śpiewać, swoją drogą przywodząc na myśl Akona. Po utworze widać jednak, że Joel lubi The Weeknd i zdecydowanie się nimi inspiruje. Pojawiający się natomiast co jakiś czas okrzyk "e-e-ee" kojarzy mi się z jedną z moich ulubionych płyt ever, czyli "My Beautiful Dark Twisted Fantasy", za co dodaję "Fucked Up" kolejny punkt.



Warto sprawdzić też, co z utworem zrobił Huxley w swoim remixie:



Joel'a szukać możecie tu:

The Procussions - Fall To Fly

chillsoundsgoodmusic
Macie może pod ręką niepotrzebne 1000$ i ochotę na wykreowany przez siebie hip-hopowy track? Jeżeli tak, to nadarza się idealna okazja. Doświadczony skład z Los Angeles - The Procussions, o którym pisałem przy okazji premiery singli On A Mountain/Today, ma dla swoich fanów ofertę, w której za tysiąc dolarów nagra utwór, którego temat i treść wybierze kupujący. Jeżeli więc niepotrzebny tysiak pałęta się Wam po domu, nie macie na co czekać.

Jednym z pierwszych tracków skomponowanych w ten sposób, jest utwór "Fall To Fly". Został nagrany na zlecenie pewnego Daniela, który chciał w ten sposób złożyć hołd swemu przyjacielowi o ksywce Kriss the LoveBird. "Fall To Fly" prezentuje klasyczne podejście do hip-hopu, w którym The Procussions zdecydowanie spisują się na medal - doświadczenie zbierane od 1998 roku procentuje. Sprawdźcie sami:


Utwór pobrać możecie za darmo, natomiast chłopaków z The Procussions znajdziecie tu:
facebook
twitter
oficjalna strona

wtorek, 9 lipca 2013

Elliphant - Music Is Life

chillsoundsgoodmusic
Elliphant to jedna z tych osób, o których mogliście, lecz wcale nie musieliście już słyszeć. Robi się jednak o niej coraz głośniej, nawet w naszym kraju, dlatego wyczekiwałem na idealny moment, by móc coś o niej skrobnąć. Taka okazja właśnie nastała, gdyż dziś Ellinor Olovsdotter pokazała światu teledysk do swojego najnowszego singla. Track nazywa się "Music Is Life", nie można więc zarzucić nic ani tytułowi, ani samemu utworowi. Dziewczyna ma to do siebie, że tworzy muzykę, którą ciężko zaszufladkować, bo jest w tym tracku trochę hip-hopu pod postacią fajnego "jamajskiego" flow i trochę bardziej "radiowych" dźwięków, przebijających się w refrenie. Jeżeli do tej pory nie słyszeliście o tym utworze, zachęcam do przesłuchania:


Jeżeli natomiast w ogóle nie słyszeliście o Elliphant, to spieszę wyjaśnić, że dziewczyna jest ze Szwecji, co nie powinno nikogo dziwić ze względu na skandynawskie nazwisko oraz fakt, że kraj ten to ostatnimi czasy stolica świetnych, nowych brzmień. Ellinor ma już na swoim koncie EP-kę, która zdecydowanie potrafi się obronić. Tym, którzy Elliphant nie znają, zalecam nadrobić zaległości i przesłuchać wcześniejszych nagrań, a w szczególności "Down On Life":



Strony, na których znajdziecie Elliphant:

Mali Michael - Ghost

chillsoundsgoodmusic
Po electro popie i nu disco przyszła kolej na coś zdecydowanie spokojniejszego. W ten sposób ponownie przenosimy się do Londynu, w którym dorastał i w którym nagrywa Mali Michael. Jego korzenie sięgają jednak głębiej i zahaczają o Jamajkę, Filipiny, Niemcy i Walię. Artysta to dziecko lat '90, które słuchało wszystkiego - od Massive Attack po Prince'a, a wpływy muzyki z tamtych czasów stara się odwzorowywać we własnych produkcjach. Jego debiutancki track - "Ghost", to wolny, lecz nie delikatny, popowo-soulowy utwór, brzmiący tak, jakby miał się rozkręcić w coś zdecydowanie żwawszego, jednak tak nie jest, co sprawia, że mamy wrażenie, iż Mali Michael nie pokazał nam całego swojego potencjału wokalnego. To dobrze, bo karty należy odsłaniać powoli - czekamy na następny utwór.


Wokalisty szukać możecie tu:

We Are Legends - Summer Night

chillsoundsgoodmusic
W przypadku tego utworu nie muszę się za bardzo wysilać z pisaniem. Po pierwsze tytuł mówi sam za siebie, po drugie członkowie We Are Legends opisali ten track w idealny sposób. "Summer Night" to hołd dla perfekcyjnej letniej nocy. Wyobraźcie sobie najlepszych przyjaciół dookoła, zachód słońca i sześciopak piwa w ręce, a w tle muzykę, dzięki której uśmiech pojawia się na twarzach, a nogi same rwą się do tańca. Dokładnie taki jest ten utwór. Dla wielbicieli nu disco w funkowych klimatach pozycja wręcz obowiązkowa. 


We Are Legends to muzyczny duet producencki ze Szwecji. Więcej o chłopakach znajdziecie tu:

ALECS - Give It Up

chillsoundsgoodmusic
Pierwszy post od 13 dni... Nie wiem, jak to będzie z tym chillsoundem, bo ostatnio nie mam stałej porcji wolnego czasu, żeby pisać systematycznie, jednak obiecuję, że będę starał się zamieszczać nowe tracki, choćbym miał robić to w nocy :) I choć przez ostatnie 2 tygodnie myślałem, że chillsoundsgoodmusic umrze śmiercią naturalną, to jednak czuję się, jakbym zaniedbywał własnego dzieciaka, w związku z czym mam jakąś nadzieję na to, że jednak się uda.

Nową porcję postów zaczynam od dawki solidnego electro popu prosto z Londynu. Alex Treharne, a może raczej ALECS, bo pod taką ksywką wydaje on swoje utwory, podrzucił nam swój najnowszy track "Give It Up". Mocno elektroniczny, odrobinę mroczny podkład i wokal, na który nałożony jest efekt dający pewnego rodzaju "echo", to cechy charakterystyczne tego utworu. Track zwiastuje debiutancką EP-kę ALECS-a, która powinna ukazać się jeszcze w tym roku. Na płycie znajdą się również wcześniejsze nagrania ALECS-a, które znaleźć możecie na jego profilu na soundcloudzie. Jednak jak mówi artysta, starsze tracki są nagraniami zdecydowanie bardziej amatorskimi, o niższej jakości, przez co będą one musiały ponownie przejść przez fazę masteringu. Zachęcam jednak do przesłuchania, bo zważając na to, że "Give It Up" to naprawdę bardzo dobry utwór, podejrzewam, że i pozostałe po przeróbce będą co najmniej warte uwagi.


ALECS-a szukajcie tu:
facebook
twitter
soundcloud

P.S.: Podczas pisania tego posta padły mi baterie w klawiaturze. Zły omen? Ni ch*ja, nie dam się :P